Twoje pytanie:
Twoje imię:
Adres e-mail:
Telefon kontaktowy:
   
Słowa, których powinniśmy unikać
05-01-2016

            Komunikacja trenera z klientem odbywa się zazwyczaj przynajmniej na kilku płaszczyznach – werbalnej, wizualnej oraz ruchowej. Odpowiednia współpraca wszystkich tych płaszczyzn daje nam pewność, że nasze wskazówki są wyrażane w dobry sposób, dzięki czemu zostaną odpowiednio zinterpretowane. Mimo to, najczęściej do porozumiewania się używamy mowy, za pomocą której przekazujemy klientowi informacje na temat jego działań oraz odpowiedniej techniki. Chyba każdy z nas zdaje sobie sprawę, że słowa mają ogromną moc. Mogą bardzo zmotywować człowieka, lecz również można za ich pomocą wyrządzić komuś ogromną krzywdę. Każdy trener powinien mieć świadomość, jak wielka potęga drzemie w wypowiedzianych przez niego słowach.

            „Powinieneś” lub „powinnaś” – to pierwsze mocne słowo, jakie weźmiemy na warsztat. Ludzie reagują bardzo różnie na rekomendacje treningowe, na co wpływa bardzo wiele różnych czynników, jakie często pochodzą z ich poza treningowego życia. Mówienie klientom, że „powinni być…” zaburza nieco koncepcję indywidualności, która jest bardzo ważna. Nie porównujmy ich do kogoś przez stwierdzenia, które często mogą ich zaboleć. Dużo lepszą alternatywą będzie mówienie naszym podopiecznym jak wykonywać dane ćwiczenie i dlaczego w ten sposób.

            Do kolejnych niebezpiecznych zwrotów należą bezpośrednie zaprzeczenia, jak np. „nie wstrzymuj oddechu”. Generalnie ludzki mózg jest tak skonstruowany, że nie do końca rozumie negację. Jak to możliwe? Spróbujcie powiedzieć sobie w myślach „nie myśl o białych słoniach”.  I co, czy byliście w stanie o nich nie pomyśleć nawet przez ułamek sekundy? Oczywiście, że nie a to za sprawą tego, że musieliśmy przetworzyć znaczenie wszystkich słów w zdaniu, a dopiero następnie je zanegować. Nie wspominając już o kiepskim charakterze takiego polecenia, dużo lepiej używać innych form, które będą bardziej nakłaniać, niżeli żądać. Dużo lepiej zabrzmi „staraj się robić coś”, niżeli „nie rób czegoś innego”. Efekty powinny być widoczne gołym okiem, sami zobaczycie.

            Jak wynika z powyższego tekstu, komunikacja między trenerem a klientem jest jednym z kamieni milowych dobrej współpracy. Zastosowanie tych kilku prostych wskazówek może nie tylko pomóc na linii komunikacyjnej, lecz również w kwestii pogłębienia więzi trenera z klientem.

 

 

Sklep trenera personalnego
RobertPiotrkowicz
Jestesmy tutaj aby Ci pomóc zadzwon do nas aby uzyskac wszystkie
potrzebne ci informacje
Telefon
+48 530 333 350